Detoksykacja ratunkowa- skrajna forma usuwania toksyn

Jeśli zaczniemy studiować sposoby leczenia jakie były w przeszłości, np 200 lat temu, to możemy się trochę zdziwić. Metodą promowaną wówczas przez medycynę oficjalną było upuszczanie krwi chorego. Metoda ta, mimo niechęci spadkobierców osób chorych, została zarzucona. Była dość skuteczna (po upuszczeniu krwi przestawali się miotać w łóżkach, silnie gorączkować i nierzadko uspokajali się na wieczność) lecz mało bezpieczna. Największym osiągnięciem tej metody było skrócenie życia Lincolna. Tej właśnie metodzie leczenia przeciwstawił się Hahnemann budując podwaliny homeopatii (i do dziś tego mu nie zapomniano), poszukując mniej ryzykownych terapii. O istnieniu upuszczania krwi wiedzą prawie wszyscy. Natomiast zanikła pamięć o innej, rzeczywiście niezwykłej drodze leczenia, do której nawiązuje też Hahnemann w swoim dziele Organon Medycyny. Chodzi o terapię za pomocą ciemiączek.

Czym jest ciemiączko i na czym polegała terapia? Metoda była prosta choć niezwykła. Na ciele chorego robiono rany i nie pozwalano na ich gojenie, systematycznie zdzierając tworzące się strupy. Ciemiączka były utrzymywane długo, gdyż w tym czasie nie dochodziło do nawrotu objawów choroby, nawet tak poważnych jak napady padaczkowe. Po zagojeniu ran, objawy mogły wrócić. Jednak czasami, dzięki tym zabiegom chory zdrowiał. Metoda okrutna, lecz wprowadzona w wyniku obserwacji przeprowadzonej na niezliczonej rzeszy chorych. Okazuje się, że nierzadko natura sama wytwarza ciemiączka które mają być kanałem wyrzucania (kanalizowania) niebezpiecznych toksyn. I obecnie często zdarza się widzieć chorych u których na skórze pojawiają się stany zapalne i owrzodzenia. Niezwykle trudne do leczenia mimo, że leczone z determinacją. Jednak czasami po ich wyleczeniu dochodzi do rozwoju bardzo nieprzyjemnych chorób jak np. astma, choroby neurologiczne, nadciśnienie, problemy sercowe czy choroby reumatyczne.

Na przykład obserwując tak poważne i dotkliwe schorzenie jakim jest owrzodzenie podudzia, nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest to  właśnie takie ratunkowe ciemiączko, drastyczny kanał detoksykacji. Tym bardziej, że nierzadko zmiany  ustępują samoistnie po przeprowadzeniu kuracji poprawiającej stan wątroby lub nerek. W ten sposób regenerujemy przeciążone organy detoksykacji a one usprawniają swoją aktywność.

Gdy mamy świadomość, że nie rzadko mają miejsce procesy objawiające się w postaci ciemiączek, jesteśmy skłonni zastanowić się przed rozpoczęciem leczenia nad tym, jakiej natury jest zmiana na skórze. Z drugiej strony, możemy uniknąć wielu nieprzyjemnych stanów zapalnych czy niegojących się ran, jeśli systematycznie będziemy się detoksykować. Szczególnie polecam picie dużej ilości surowej wody i kąpiele w termach solankowych lub siarkowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii zdrowie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Detoksykacja ratunkowa- skrajna forma usuwania toksyn

  1. Andrzej to sugerujesz, że owrzodzenie podudzia wynikające z ostatniego stadium rozwoju żylaków jest kalałem detoksykacyjnym ? Chyba nie.

  2. „kanałem detoksykacyjnym” – chciałem napisać 🙂

  3. Lidia D. pisze:

    Panie Doktorze, czy moje ostatnie odkrycie – czyli pijawki- to też jakiś rodzaj detoksykacji ? Kiedy wiadomo, że się człowiek odtruł?
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s