Konie, które pognały w ogień.

Jako dziecko usłyszałem historię od kolegi na temat pożaru stajni. Mimo otwartych wrót oszalałe z przerażenia konie miały pobiec w ogień i tam zginąć. Historia nieprawdopodobna, ale niestety w życiu często się zdarza, że w obliczu zagrożenia tak właśnie postępujemy.

Dużego stresu niechybnie doświadczamy gdy zachoruje nam dziecko. Nasze decyzje podyktowane emocjami są nierzadko błędne. Nawet bardzo rozsądne osoby mogą nie wytrzymać napięcia. Co to znaczy mieć silne emocje!

Dlatego też, nie przypadkiem w niektórych krajach np. Wielkiej Brytanii, nie wolno lekarzowi leczyć własnej rodziny! Jest zrozumiałe, że lekarz jest bardzo zainteresowany osiągnięciem szybkiej poprawy zdrowia domownika. Jednakże wskutek emocji może pobłądzić, a to stwarza ryzyko. Stąd takie restrykcyjne przepisy.

Podam teraz przykład zachowania, dotyczącego praktycznie wszystkich osób z którymi rozmawiałem o ich reakcjach w sytuacji dość powszechnego schorzenia. Jest to przykład na to, jak istniejąca w powszechnej świadomości wiedza medyczna może czasem zaszkodzić i skłonić do podejmowania nieprawidłowej decyzji.

Wymioty są takim schorzeniem, dramatycznym w objawach i budzącym emocje. Lub też wymioty z biegunką. Natychmiast po pojawieniu się objawów wszyscy są pod presją (tu wiedzy medycznej), zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa odwodnienia.  Starają się od razu podać jakieś płyny, by uchronić od zagrożenia. Chory po chwili ponownie wymiotuje to co wypił, więc podają już nie jakieś płyny, lecz „łagodną” wodę. Jeszcze szybciej zwraca światu zawartość żołądka. Tu zaczyna angażować się cała rodzina, nie ustając w podawaniu co rusz płynów.  Jeśli problem pojawił się wieczorem, takie zmagania trwają całą noc. Tylko silny organizm jest w stanie znieść do rana związaną z wymiotami utratę elektrolitów. Właśnie ta utrata elektrolitów jest poważnym zagrożeniem i stan chorego pogarsza się na tyle szybko, że trzeba zawieźć go do szpitala.

Na pytanie o przyczynę uzasadniającą takie postępowanie, zazwyczaj otrzymuję następującą odpowiedź:

-Przecież do rana się by odwodnił!

Musimy sobie zdać sprawę z tego, że gdy idziemy spać i śpimy 11-12 godzin to nikomu nawet nie przejdzie przez myśl, że pojawia się jakiekolwiek zagrożenie! Szczególnie odwodnieniem. Nikt nie budzi co rusz śpiącego dziecka by je napoić. Ale w tej refleksji przeszkadza wiedza medyczna plus emocje.

Jeśli pojawiają się wymioty, to zazwyczaj przyczyną jest ostry stan zapalny błony śluzowej żołądka. Naturalnym jest, że by móc zdrowieć żołądek opróżnia natychmiast swoją zawartość. Jest to logiczne i świadczy o „rozsądku” natury.  By wesprzeć mądre siły natury, właściwym jest, już po pierwszych wymiotach, wstrzymać się na 12 godzin z podawaniem jakichkolwiek płynów j pożywienia. Po  12 godzinach stan śluzówki żołądka jest na tyle dobry, że możemy przystąpić do podawania płynów. Najlepiej maceratu z siemienia lnianego (nie mielonego). Śluz pokrywa ścianki żołądka dodatkowo łagodząc podrażnienia. Następnie podajemy łagodna zupę krem (bez mięsa) poprzedzając zawsze łykiem maceratu z siemienia lnianego.

Cała akcja jest prosta i umożliwia powrót do zdrowia w sposób bezpieczny a nawet bez potrzeby podawania jakichkolwiek leków.

Podsumowując: Gdyby nie te emocje, łatwo by było wyprowadzić konie ze stajni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii dieta, zdrowie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s