Alchemiczna pochwała gryki

Wracając do tematu poruszanego przeze mnie wcześniej, tj. diety w oparciu o sygnatury, ponownie zajmiemy się  interesującymi zagadnieniami, jakim jest powiązania formy rośliny z jej działaniem na osobowość człowieka. Gdy przyjrzymy się zjawiskom kulturowo – politycznym zawsze zauważymy wpływ tego co zjadamy na to, w czym bierzemy udział. Najbardziej jaskrawo da się to zauważyć na przykładzie ziemniaka. Bulwa ziemniaka nie jest korzeniem! To zagłębiona w ziemi, pogrubiała łodyga. Łodyga, która uciekła od światła. Gdybyśmy prozaicznie pod względem chemicznym przeanalizowali ziemniaka, to możemy dojść do wniosku, że jest to pokarm idealny dla człowieka. Niestety cechy formy rośliny odbijają się na jej wpływie na nas. Spójrzmy jak spożycie ziemniaka wpływało na społeczeństwa. Małe odchylenie pomnożone przez miliony osób pociągnęło za sobą dramatyczne przemiany historyczne. Podstawowym  produktem spożywczym Inków były ziemniaki. W historii świata nie udało się stworzyć bardziej totalitarnego ustroju. U Inków wszystko należało do państwa, nawet odzież. Gdy ziemniak wywędrował do Europy, Europa zmieniła się. Da się zauważyć związek wydarzeń o charakterze totalitarnym z wędrówką ziemniaka jako podstawowego produktu spożywczego.

Gryka z kolei ma powiązanie z doniosłym wydarzeniem historycznym, przy skali którego  bledną wszystkie inne podobne wydarzenia. Chodzi mi o ekspansję tatarów na kraje Azji i Europy. Jak to się stało, że stosunkowo niewielki lud podbił znakomitą większość nowożytnego świata? Co zapewniało dzielność wojownikom tatarskim? Może było to jedzenie?

Tatarzy pili mleko kobyle (najzdrowsze dla człowieka spośród mlek pochodzących od zwierząt, więc wspierali a nie rujnowali swoje zdrowie), pili napar z serdecznika (Leonorus cardiaca), zawlekli go do wszystkich krańców swego imperium, dotarł też do Polski. Jedli też grykę!

Gryka nie jest zbożem, nie należy do traw. Jest to roślina z rodziny rdestowatych, do których należy większość nękających nas chwastów. Jest bardzo żywotna, kiełkuje bardzo szybko i przy odpowiedniej uprawie jest w stanie pokonać bardzo uporczywe chwasty, np. perz. Nie choruje, nie ma dużych wymagań co do gleby. O tym, że jest to roślina szczególna, świadczy niepowtarzalny w smaku miód. Ludzie jedzący grykę staja się waleczni, przedsiębiorczy i nie zasklepieni w sobie. Trochę nieobliczalni. Mocni wewnętrznie.
Gryka jest idealną rośliną do upraw ekologicznych, gdyż nie choruje i nie wymaga oprysków i nawożenia. Do niedawna, jedząc grykę można by było spodziewać się tylko pozytywnego wpływu na zdrowie i to niezależnie czy była z upraw ekologicznych czy nie. Niestety, jedząc kaszę gryczaną stwierdziłem, że nie jest zdrowa tak jakbym oczekiwał. Sprawa się szybko wyjaśniła. Teraz wprowadzono roundup do oprysków by uśmiercić rośliny przed zbiorem, po to by nasiona wyschły i równomiernie dojrzały. Na dodatek uprawa nie musi być staranna, bo ów herbicyd zniszczy wszelki chwast.

Jakżeż ciekawie by wyglądał świat. gdybyśmy wszelkie konflikty społeczne czy narodowościowe rozwiązywali napalmem. Ktoś się wychyla i jest niepokorny, to go napalmem! Tępić wszelki chwast społeczny do surowej ziemi. Wyobraźmy teraz sobie świat w którym takie postępowanie uzyskało powszechną akceptację. To taka nowa definicja nietolerancji ziemniaczanej.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii dieta, zdrowie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s