Jak taktowne zachowanie psuje zdrowie

Od dłuższego czasu rozszerzamy możliwości terapeutyczne w odniesieniu do osób z uporczywymi problemami zdrowotnymi wykonując analizę pierwiastkową włosa. Metoda ta wiele wnosi do oceny rzeczywistych zatruć i niedoborów jakie mamy w organizmie. Jest tak dlatego, ponieważ włosy należą do grupy tkanek, o które organizm niespecjalnie dba (po prostu to jest prowincja) i tam szybciej można namierzyć niekorzystne tendencje. W medycynie przyjęto za podstawę ocenę stanu zdrowia na podstawie obrazu krwi. Musimy sobie jednakże uświadomić, że krew jest ostatnim miejscem w którym organizm pozwala sobie na niedobory – wszelkie braki natychmiast niweluje wyciągając wszystko co potrzebne z tkanek.

Porównać to można z sytuacją społeczną jaka miała miejsce wiele lat temu. W toku przemian ustrojowych doszło do zastoju gospodarczego. Cała Polska „zdychała” z powodu kryzysu, ale nasza stolica kwitła. Miało tam miejsce aż 70% inwestycji  ujmując to w skali całego kraju. Ludzie masowo migrowali do Warszawy w poszukiwaniu pracy (ta tendencja pozostała do dnia dzisiejszego). Natomiast ani rząd ani media nie widziały żadnego problemu. W momencie gdy nieuchronnie kryzys transformacji dotknął Warszawę, wszystkie środki masowego przekazu biły na alarm. Zaczęto apelować do władz o podjęcie właściwych kroków zaradczych. Analogicznie – jeśli mocno zmienia się poziom składników we krwi to znaczy, że tak naprawdę sytuacja jest krytyczna.
Zlecając te badania zauważyliśmy, że problem ukrytego czy jawnego zatrucia dotyczy dużo większej ilości ludzi niż można było się spodziewać. Bardzo mnie zaskoczyła obecność zatruć metalami toksycznymi na Podlasiu (promowanym jako najzdrowszy rejon kraju) w ilości nie mniejszej niż w innych, bardziej przemysłowo rozwiniętych, regionach. Oczywiste, że podlaska gleba jest mniej skażona, bo to region typowo rolniczy. Skąd więc biorą się te zatrucia? Część pochodzi z produktów spożywczych importowanych z bardziej zanieczyszczonych regionów. Należy to wziąć pod uwagę, jednak wydaje się, że ta droga dotyczy wybranych osób ze względu na odmienne zwyczaje żywieniowe. Istnieje jednak coś, do czego mamy stały i konieczny dostęp, a co stanowi zarazem ważną drogą wdzierania się do naszego ciała toksyn. Mam tu na myśli płuca. Organizm nasz nie jest z natury przygotowany do stawiania bariery wdzierającym się z zanieczyszczonego powietrza toksynom. Powinniśmy jednak uwzględnić to, że Polska jest krajem o największym zanieczyszczeniu powietrza w Europie http://www.focus.pl/przyroda/polska-na-czele-krajow-zatruwajacych-powietrze-w-unii-europejskiej-13357. Nasze płuca są wspaniałym filtrem filtrującym powietrze – wdychamy brudne powietrze a wydychamy czyste. Jesteśmy w znacznej mierze przygotowani na usuwanie szkodliwych czynników z dróg oddechowych poprzez kaszel i nabłonek wyścielający drzewo oskrzelowe. Ów nabłonek bardzo sprawnie przesuwa śluz na zewnątrz tak, że możemy go odchrząknąć i wypluć. Jeszcze 100 lat temu było naturalne, że ludzie muszą pluć i w miejscach publicznych stosowano spluwaczki. Teraz nie wypada. Nie zwracając na tę funkcję większej uwagi, bezwiednie przełykamy śluz z zanieczyszczeniami, i jak nie jedną, to drugą drogą dostają się do naszego organizmu. Czynnie plując i odchrząkując całkiem efektywnie pozbywamy się skażeń. Skuteczność metody nieustannego plucia robi ogromne wrażenie w przypadku tak groźnego skażenia jakim jest skażenie pyłem radioaktywnym. Z tym z kolei od czasu do czasu mamy do czynienia, albowiem zabawa z atomem jest bardzo ekscytująca. Niektóre substancje i pierwiastki przez nas inhalowane okazują się bardzo toksyczne. Natomiast przyjmowane drogą pokarmową lecznicze. Przykładem może tu być chrom. Tego typu reakcje robią dużo zamieszania i prowadzą do podjęcia prawnych restrykcji w dystrybucji chromu i innych substancji jako środków wspomagających zdrowie lub szerzenia się opinii o tym, że w naszej diecie znajdują się niebezpieczne składniki.
  Kończąc temat, plucie ma też silne działanie poprawiające nastrój, szczególnie gdy podczas plucia ktoś się nam napatoczy.

I jeszcze jedno. Dzieci są  niższe i przez to efektywniej przyswajają skażenia snujące się blisko gruntu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized, zdrowie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s