Daj cynk (dziecku)

Z roku na rok przybywa chorych, w których wnętrzu skrywa się jakaś bariera utrudniająca lub niwecząca stosowne działania lecznicze. Pojawia się, ujmując sprawę matematycznie, zbiór osób, na których przyjęte metody leczenia nie działają. Są to wybrane osoby, u których należy albo zmienić sposób leczenia albo poszukać nietypowych czynników rujnujących zdrowie.

Nie trzeba nikogo przekonywać, że żyjemy w świecie, w którym wszyscy wiedzą o istnieniu toksyn, a czasami przykładają do zwiększenia ich ilości w środowisku. Niektórzy nie wyobrażają sobie by tego nie robić, gdyż w zasięgu ręki są agresywne preparaty na komary, chwasty na chodniku, grzybicze plamy na pomidorach itp. W powietrzu unosi się pył z klocków hamulcowych samochodów, ścierających się opon, palących się odpadów czy wyziewów fabrycznych. Do naszego ciała wszelkimi drogami wdzierają się wszelkiego rodzaju toksyny w tym także metale ciężkie.

Poszukując sposobów na rozwiązanie problemów zdrowotnych musimy brać pod uwagę działanie toksyn na nasz organizm. Ten problem powoli wysuwa się na pierwsze miejsce. To, że nie badamy standardowo zawartości metali ciężkich w naszym ciele, jest strusią formą chowania głowy w piasek.

Najprostszym sposobem eliminacji toksyn, jest zdrowy metabolizm. Ostatnio, ogólnie rzecz biorąc, jest mniej zdrowy z powodu zakwaszenia, odwodnienia (pielęgnujmy akwaporyny!) i niedoborów. Szczególnie niebezpieczny w tym względzie jest niedobór cynku. Mamy go za mało w diecie. Jest też „perfidnie” wypłukiwany z jelit przez fityniany. Jeśli zdamy sobie sprawę, że bez jego obecności nie funkcjonuje prawidłowo lub wcale nie funkcjonuje 200 enzymów! wówczas można powiedzieć, że nasze ciało zamienia się w filtr wyłapujący wszelkiej maści i rodzaju toksyny. Szczególnie organizm dziecka jest narażony na działanie toksyn. Jego ciało jest bardziej przepuszczalne dla wszelkich szkodliwych czynników i dodatkowo przeciążone wysiłkiem rośnięcia.

Podsumowując, dla osiągnięcia specjalnych wyników daj cynk dziecku (nie zapominając też o sobie).

Ten wpis został opublikowany w kategorii dieta, wellness, zdrowie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s