Na chore myślenie matematyka, czyli o największej trudności leczenia.

Doświadczenie i praktyka medyczna to nie tylko wiedza i znajomość przeprowadzania terapii. Mniej jawny, lecz nie mniej istotny, jest bardziej ukryty element pracy lekarza. W miarę zdobywania umiejętności odkrywa to, że o powodzeniu terapii często decyduje ważny, ale zazwyczaj pomijany w toku edukacji element. Jest nim fakt, że każda choroba zmienia (czasem deformuje) sposób myślenia osoby cierpiącej. Ma to duże znaczenie w leczeniu chorób przewlekłych. W ich przebiegu zmiana sposobu myślenia często jest tak znacząca, że może całkowicie uniemożliwiać skuteczne leczenie. Im bardziej groźna choroba tym szybciej zetkniemy się z tym problemem. Dramatyczne i prawie pewne jest to, że osoby cierpiące na ciężkie choroby myślą w sposób prowadzący do dalszej destrukcji. Często odrzucają wszystkie sugestie niosące ratunek. To nic nowego. Już w XVII wieku pisano na temat zmian osobowości ludzi chorych i traktowano je jako oczywistość. Takie doświadczenia były związane z uważnym wpatrywaniem się w całą istotę osoby chorej, gdzie czas poświęcany pacjentowi pozwalał wychwycić także związane z chorobą zmiany osobowości. Ówcześni lekarze nierzadko zauważali, że osoba zdrowiejąca ulega kompletnej przemianie i zaczyna inaczej myśleć. Czasami byli zaskoczeni i zdegustowani tymi przemianami. Szczególnie gdy chory, miły i empatyczny człowiek, po wyzdrowieniu stawał się wredny i despotyczny, na domiar złego wyrażający się obelżywie o leczącym go lekarzu. W procesie zdrowienia ujawniła się prawdziwa osobowość tego człowieka. Jednakże częściej dzieje się na odwrót – niemiła i nieprzyjazna osoba po wyzdrowieniu okazuje się otwartą i bardzo przyjazną. Doświadczony lekarz często jest w stanie wychwycić zmiany osobowości sprowokowane chorobą. Kierują jego uwagę w kierunku pozwalającym na wychwycenie skrycie i podstępnie przebiegającej choroby. Zdiagnozowanie choroby, czyli wydobycie na światło dzienne, jest wstępem do dalszych zmagań. W tym miejscu musimy sobie uświadomić, że środek ciężkości pracy lekarza to wywarcie takiego wpływu na chorego, by przełamać opór zmienionego chorobą myślenia. Wpływ musi być na tyle znaczący, by chory jednak zdecydował się wejść na drogę zdrowienia. Oficjalne statystyki mówią, że większość chorych nie realizuje recept, gdyż w ogóle nie przyjmuje zaleceń lekarza, lub przyjmuje je niekompletnie, odrzucając często najbardziej znaczące sugestie. Takie reakcje chorego z kolei powodują frustracje lekarza, będącego świadomym efektów takiego postępowania.

Te zmiany myślenia, zmiany osobowości, mogą się przejawiać na przeróżny sposób np. na płaszczyźnie społecznej jako idee nadwartościowe. Chorzy zaczynają działać,  obierając szczególną drogę samorozwoju w pełnym przekonaniu, że czynią dobrze. Niestety, „chore” myślenie zbyt często wnosi destrukcję zarówno w stanie chorego i w jego otoczeniu. Najczęściej jednak wiąże się z dużym wkładem pracy w działania, które nie przynoszą żadnych rezultatów.

Zdaję sobie sprawę, że ja sam podlegam takim procesom. To o czym piszę jest także wskazówką dla mnie samego. Gdy zaczynam chorować, dostaję zalecenia terapeutyczne, które z racji moich własnych doświadczeń doceniam wiedząc, że są właściwe. Po czym zaczyna się wewnętrzna walka między parciem do tego, by zalecenia zmienić, a z drugiej strony wolą, by je by jednak zrealizować.

Musimy zauważyć i docenić to, że opanowanie i przepracowanie myślenia by stało się rzeczowe nieuchronnie prowadzi nas do prawdziwego zdrowia. Tu trudna wiadomość – prawidłowe myślenie w formie skrystalizowanej to matematyka. Na matematyce ćwiczymy klarowne, jasne i czyste myślenie. Poczucie matematyczne jest najzdrowszym rdzeniem naszej osobowości, nie zmiatają tego nawet choroby psychiczne. Matematyka jest wzorcem zdrowego myślenia, który dobrze jest rozciągnąć na całość procesów myślowych. Rozsądnym byłoby więc ćwiczyć myślenie, opierając je na klarownych zasadach, których nawet będąc mocno chorym nie jesteśmy w stanie podważyć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii zdrowie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Na chore myślenie matematyka, czyli o największej trudności leczenia.

  1. Piękne słowa o matematyce Panie Doktorze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s