Tajemnicze sojusze w naszych jelitach.

To ciekawe, iż nierzadko się zdarza, że w jelitach obecne są drobnoustroje dla nas niebezpieczne, a nie pojawiają się nawet najmniejsze oznaki choroby. Jelita są obszarem naszej największej komunikacji ze światem zewnętrznym. Są tak silnie pofałdowane, że ich powierzchnia odpowiada powierzchni boiska do tenisa. Jakże ogromna powierzchnia podatna na atak szkodliwych drobnoustrojów. Jakże sprawny musi być układ immunologiczny, aby zapobiec zagrożeniu. Na szczęście mamy sojusznika. Są nim bakterie probiotyczne. Jednak nie wszystkie gatunki bakterii probiotycznych są dla nas bezpieczne. Niektóre mogą zaatakować nasz organizm, gdy jest znacznie osłabiony. Dlatego ważne jest, byśmy spożywali w postaci suplementów tylko takie, które nie niosą ze sobą takiego zagrożenia. Nie wszystkie bakterie probiotyczne są w stanie nas chronić. Zależy to od jednej cechy – zdolności przylegania do nabłonka błony śluzowej. Tworzą one wówczas szczelny dywan na powierzchni kosmków jelitowych – bakteria przylega do bakterii. Sprawia to, że żadne chorobotwórcze bakterie ani grzyby nie mają dostępu do nabłonka, a mogą ujawnić swoje złośliwe działanie tylko wtedy, gdy do niego przylgną. Tylko wtedy są w stanie wytwarzać niebezpieczne toksyny. Dopóki przebywają w świetle jelita, są całkowicie niegroźne.

Drugim bardzo ważnym dla naszego zdrowia zjawiskiem jest reakcja naszych jelit na przylegające do ich ścian bakterie probiotyczne. Komórki nabłonka układają się ściśle, znikają pomiędzy nimi przerwy, przez które mogą wniknąć do naszego organizmu zarówno drobnoustroje, toksyny, jak i alergeny. Tak więc pierwszorzędną sprawą dla naszego zdrowia jest utrzymanie szczelnych jelit, tj. warstwy bakterii probiotycznych na powierzchni nabłonka. Warstwę bakterii może niszczyć nieprawidłowe odżywianie (wspierające bakterie gnilne), a w szczególności antybiotyki czy dodatki antybiotykowe do żywności. Jak wspierać lub odtwarzać tą warstwę ochronną bakterii? Warto przyjmować probiotyki – ułatwia to przywrócenie równowagi. Warto żywić się probiotycznie. Najlepszym rozwiązaniem jest dieta uzupełniana o korzeń topinamburu. Musimy przetrzymać dyskomfort powodowany przez tworzący się gaz w jelitach. Po około miesiącu wszelkie dolegliwości ustąpią. Błona śluzowa jelita zostanie pokryta szczelnie warstwą bakterii. Staniemy się przez to zdrowsi. Dzieje się to za sprawą wsparcia, jakiego wzajemnie udzielają sobie bakterie probiotyczne i organizm człowieka. Jest to dynamiczna równowaga, w ustaleniu której czynnie bierze udział nasz organizm. Gdy jesteśmy w stresie, mamy ciężkie przeżycia – nagle dostajemy wzdęcia. Oznacza to, że doszło do utraty kontroli naszego organizmu nad życiem jelitowym. Nie wiemy jeszcze na jakiej zasadzie to się dzieje. Wszystko to jest niezwykle istotne dla naszego zdrowia, o czym świadczy poniższa obserwacja:

Są doniesienia, że człowiek całkowicie pozbawiony flory probiotycznej jest w stanie przeżyć tylko 3 lata.

Ten wpis został opublikowany w kategorii dieta, zdrowie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Tajemnicze sojusze w naszych jelitach.

  1. Tomasz Karczewski pisze:

    Korzeń topnamburu…gdzie można kupić, w jakiej postaci i jak stosować w połączeniu z pożywieniem (do picia, dojedzenia…?) ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s