Uzdrawiający powiew północy

Uzdrawiający powiew północy.

Dzieciństwo i młodość spędziłem w najcieplejszym regionie Polski. Dla wielu może być zaskoczeniem, ale jest to mały język lądu powyżej Szczecina (którego nie obejmuje) określony jak strefa mrozoodporności 7b. https://zojalitwin.wordpress.com/2011/10/11/strefy-mrozoodpornosci-w-polsce/
(Tak dla przybliżenia co to oznacza – w strefie mrozoodporności 8a rosną już figi).

Obecnie mieszkam w części Polski uznanej za najchłodniejszą, czyli na Podlasiu. Różnicą jaką zauważyłem już w pierwszych dniach po przyjeździe na Podlasie było to, że fauna jest zdecydowanie bardziej różnorodna a zdrowie zwierząt zdecydowanie lepsze niż w miejscu, w którym dotychczas mieszkałem. Będąc zapalonym przyrodnikiem i pasjonatem ornitologii, a szczególnie najbardziej inteligentnych pośród naszego ptactwa – krukowatych, ze zdumieniem podziwiałem  zdrowy wygląd i nadzwyczajną żywotność tych ptaków. Zżyłem się z Podlasiem, dlatego też zdziwienie budzi  we mnie brak mnogości zwierzyny (np. zajęcy) w innych regionach kraju. Tu na Podlasiu są bardzo żywotne i z pasją dziesiątkują moje uprawy w ogrodzie i sadzie. Podobnie z jest z ludźmi. Jeśli nie mają zabójczych dla siebie nawyków i nałogów, to wyróżniają się tym co mogę określić jako siły żywotne. Fenomen ten został zauważony przez biologów, którzy odkryli następującą prawidłowość – im większa jest różnica temperatur pomiędzy latem i zimą, tym bardziej bogaty jest świat zwierzęcy. Zdrowy rozsądek każe przypuszczać, że łagodniejszy klimat stwarza lepsze warunki egzystencji dla zwierząt (i ludzi). Jest jednak inaczej i nie znajdujemy tu prostego wytłumaczenia. Faktem więc jest, że doświadczanie zimowego chłodu ma jednak w sobie  coś radykalnie sprzyjającego życiu.
Uważam, że odpowiedź przynosi obserwacja tego, co prawdopodobnie sprzyja długowieczności niektórych społeczności (tj. temu, że są zdrowsze). Analiza zwyczajów takich ludów ujawnia pewną cechę wspólną. Piją oni dużo świeżej wody, często pochodzącej z topniejących lodowców. Jest czysta i poddana wcześniej działaniu zimna powodującego krystalizację. Po roztopieniu cechy struktury krystalicznej są nadal obecnie w wodzie. Woda z roztopów przenika w głębsze warstwy gruntu zachowując swoje cechy i ulegając wzbogaceniu w cenne składniki mineralne. Te cechy zachowuje przez tysiące lat aż do momentu, gdy jest zagotowana. Wówczas staje się homogenna i nie ujawnia swoich cennych własności. Najnowsze badania mówią, że istnieje aż 15 różnych form krystalicznych lodu. Czyli możemy oczekiwać czegoś więcej, niż tylko wpływu prozdrowotnego najbardziej znanej heksagonalnej struktury wody, przejawiającej się przez kształt płatków śniegu.

Tak się składa, że na Podlasiu każdej zimy aż do 6 czerwca ostatecznie, możemy   doświadczać chłodu zamrażającego wodę i wzbogacającego ją o bogatą wewnętrzną quasi-krystaliczną strukturę. Wygląda, że ma to znaczenie dla właściwego jej wbudowania w łańcuchy organicznych związków obecnych w ciele, nadając im właściwą strukturę, a także silnie oddziałuje na akwaporyny pobudzając ożywiające nawodnienie tkanek, a co za tym idzie ich odmładzanie i detoksykację.

Może wielka mądrość tkwi w stwierdzeniu „mętna myśl w końcu krystalizowała się”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii dieta, wellnes, zdrowie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s